Pseudohodowla w Trutowie

Jej się chciało - nie tylko gadać, ale i działać... Warto przeczytać, bo mowa o ludziach bez serca, o ludziach bez oczu, uszu i ust, oraz o ludziach, którzy mają nie tylko serce, ale i rozum. Może to małe światełko w tunelu? Część psów udało się uratować, część wciąż czeka na adopcję - wiele z nich po prostu zniknęło, nikt nie wie, czy zostały zabite, czy oddane komuś na przechowanie, aby potem wrócić do swojego pseudowłaściciela.

13.02.2011, Gazeta Pomorska - "Trutowo. Trzymał psy w strasznych warunkach" - Uratowała je nauczycielka z Torunia, Ilona Nowosad. Część zwierząt nadal czeka na adopcję - możecie pomóc! - To dzika hodowla, zwierzęta są trzymane w koszmarnych warunkach – mówi Ilona Nowosad, sprawczyni zamieszania. Nauczycielka z Torunia zaangażowała grupę obrońców praw zwierząt aby uratowali je z pseudo-hodowli znajdującej się w Trutowie (pow. lipnowski).

09.02.2011, nowosci.com.pl - "Psy znikają z Trutowa" - Toruńscy obrońcy praw zwierząt alarmują: najsłabsze zwierzęta mogą być likwidowane. Powiatowy lekarz weterynarii polecił wójtowi Kikoła odebrać psy pseudohodowcy Stanisławowi W. Wójt odpowiada, że gminy nie stać na schronisko. Psy zabierają nieznani ludzie.

15.02.2011, Gazeta Pomorska - "Dochodzenie wyjaśni, czy w Trutowie psy były niewłaściwie traktowane" - Prokuratura Rejonowa w Lipnie wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad psami w Trutowie.

18.02.2011, Uwaga TVN - "Urzędnicy bezradni w ochronie zwierząt" - Polskie samorządy nie przykładają się do ochrony zwierząt, a taki obowiązek nakłada na nie prawo. Tak uważają działacze organizacji pozarządowych zajmujący się zwierzętami, a ich słowa potwierdza szokujący przykład, który przedstawiamy w reportażu.

Na youtube możesz zobaczyć zdjęcia z akcji, w czasie której 'Labradory w potrzebie' wyciągnęły część psów na wolność...

A jeśli myślicie, że po namierzeniu takiej pseudohodowli problemy psów się skończą, to pomyślcie: te psy trzeba prawnie odebrać, a aby to zrobić trzeba naganiać się po urzędach, które wcale nie chcą współpracować, bo często są znajomymi albo pseudohodowcy, albo zwyczajnie nie chcą sobie robić kłopotu. Po wydobyciu zwierząt trzeba zapewnić im transport, miejsce do życia, jedzenie, badania, leczenie... a potem znaleźć dom - jeśli się nadają do adopcji, a jeśli nie zainwestować kolejne finanse w przystosowanie tych zwierząt do życia przez behawiorystę, bo często są skrajnie przerażone przy każdym kontakcie z człowiekiem, czasem ze strachu nawet agresywne, a taka praca trwa miesiącami. Niektóre psy nigdy nie będą się nadawały do adopcji, ze względu na stan zdrowia albo trudny, zniszczony charakter. Pseudohodowca zwykle nie jest detalistą, wyciąga się po kilkadziesiąt zwierząt - w Trutowie było ich ok. 60! Dużych, średnich, małych, szczeniąt i dorosłych - wszystkim trzeba jakoś zapewnić godne życie...

Poczytajcie co piszą po interwencji - zobaczcie jak można pomóc:

na portalu dogomania.pl;

na forum owczarka niemieckiego;

na forum Świat psów;

na stronie Fundacji SOS Bokserom;

To tylko przykładowe miejsca - w Trutowie było wiele różnych ras, pomóc próbują fora tych ras, psie ogólnopsie, ludzie i organizacje na facebook i inni - wciąż tyle do zrobienia, mnóstwo pieniędzy do zapłacenia... a przecież to tylko jedna wieś, pseudohodowla jedna z wielu...

kabanta

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com