Artroskopia w praktyce

Moja Banta od dawna ma problemy z kolanami - miała zerwane więzadła, parę lat temu miała operacje obu łap. Niestety jej stawy są mocno zdegenerowane (skutek blisko półrocznego szukania przyczyny bólu - była leczona na młodzieńcze zapalenia, szukano dysplazji, dopiero dr Janicki zdiagnozował ją prawidłowo). Na degenerację stawów nic nie poradzimy, możemy jednak starać się zwolnić tempo jej postępowania - preparatami na stawy, zabiegami przeciwzapalnymi, ograniczaniem ruchu...

Czasem też musimy korzystać z innej pomocy. Ostatnio Banta miała dłuższą kulawiznę, leki nie pomogły. Badanie rtg wykazało przyczynę - luźny odłamek kości w stawie. :(

Banta od paru lat jest pod opieką dra Igora Bissenika, specjalisty od artroskopii. Jakieś dwa lata temu miała już jedną artroskopię, w podobnej sytuacji - konieczność usunięcia odłamka kości w stawie, najprawdopodobniej pozostałość po pierwszej, bardziej inwazyjnej operacji. Teraz też skorzystaliśmy z tej możliwości.

Artroskopia to mało inwazyjna metoda diagnozowania oraz leczenia chorych stawów. Do stawu wprowadza się kamery powiększające obraz oraz różnego rodzaju narzędzia, nie ma konieczności otwierania stawu. Artroskopia daje to możliwość bardzo precyzyjnej diagnozy zmian chrząstki stawowej, błony maziowej, ścięgien oraz więzadeł, ale daje również bardzo duże możliwości naprawy w obrębie chorego stawu.


Na zdjęciu widać różnicę między cięciem
wykonanym przy operacji metodą tradycyjną,
a drobnymi cięciami w artroskopii
(dwa dni po zabiegu - widoczne 4 kępki nici).

Różnica między metodą tradycyjną, tzw. artotomią (chirurgiczny dostęp do stawu metodą otwartą), a artroskopią - to nie tylko wielkość cięcia, mniejsza bolesność, brak unieruchomienia i krótszy czas dochodzenia do pełnej sprawności (w przypadku artroskopii), ale przede wszystkim ogromna dokładność diagnozy, precyzja procedur naprawczych i możliwość naprawy obu stawów w czasie jednej narkozy.

>> Tu można poczytać więcej na temat artroskopii <<

Sam zabieg trwał w naszym przypadku ok. 2 godzin. Pies wyszedł z niego bez usztywnienia łapy, jedynie z nakazem chodzenia przez 6 tygodni na smyczy. Dla porównania rehabilitacja łapy po operacji więzadeł trwała... 6 miesięcy!

Nie jest to tani zabieg, ale to chyba jego jedyna wada. Zresztą który taki jest? Jeśli więc ktoś z Was ma problem z psimi stawami, naprawdę polecam artroskopię jako metodę diagnozowania i leczenia.

 

kabanta

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com