Dobry pies z dobrej hodowli - Joy Tiz - część 3

Elementy temperamentu 3

3.1. Popęd hierarchii

To powinno brzmieć znajomo - chodzi o dominację vs submisywność. Popęd hierarchii wiąże się z potrzebą poprawy pozycji społecznej. Pies, który ma duży popęd hierarchii będzie starał się sięgnąć po najwyższą pozycję w stadzie. Także tutaj widać dużą zmienność między psami. Niektóre psy będą walczyć do śmierci o pozycję alfa z innymi psami, ale całkowicie uszanują przywództwo człowieka.

Jednak niektóre psy będą próbować zdominować ludzi. Należy pamiętać, że to zawsze kwestia stopnia. Jest duża różnica między lekko popędliwym hierarchicznie psem z zaczepną postawą, a psem, który ugryzie rękę swojego przewodnika. Psy z dużym popędem hierarchii mogą być przyjemne w szkoleniu ponieważ są pewne siebie. Jeśli jednak popęd występuje w ekstremalnym natężeniu nie jest dobrą cechą dla początkującego przewodnika. Szkolone motywacyjnie, zdrowe psychicznie psy o wysokim popędzie hierarchii mogą być prawdziwymi gwiazdami w różnego rodzaju pracy. Są mądre i lubią się pokazywać. Użyj tego. Jeśli zmagasz się z problemami żeby szczęśliwie żyć z dominującym petem, wiele pomocy znajdziesz w mojej książce "Kocham mojego psa, ale...".

Kolejny terminem, pokrewnym i często niezrozumianym jest twardość. Hodowcy często reklamują szczeniaki po psach z "dużą twardością". Prawidłową definicją twardości jest żywotność. Twardy pies to taki, który nie rozsypuje się pod wpływem stresu. Ekstremalna twardość na przewodnika, często określana tak przez wielu w środowisku pracujących psów, dotyczy trudnego do bezpiecznego prowadzenia psa. Przesadnie miękki pies to taki, który zwiędnie przy słabej korekcje. Początkujący zazwyczaj lepiej sobie radzą z psem, który ma pewien stopień twardości i nie będzie na niego wpływać kiepski timing czy przesadnie ostra korekta. Miękki pies okaże zachowanie unikania w odpowiedzi na stres. Czasem zdarzają się psy które wykażą agresję obronną w odpowiedzi na silną korektę.

3.2. Popęd stada

Wiemy, że psy są zwierzętami wysoce socjalnymi, tak jak ich przodek wilk. W naturalny sposób chcą być częścią grupy lub stada. Tak jak w przypadku pozostałych popędów psy bardzo różnią się stopniem natężenia popędu stada.

Krańcowe przypadki z obu stron nie są dobrym materiałem na psa pracującego. Pies z bardzo niskim popędem stada nie będzie miał odpowiedniej więzi ze swoim ludzkim partnerem i będzie trudniejszy do zmotywowania w treningu. Niektóre rasy mają być z założenia samodzielne z dala od przewodnika. Większość owczarków niemieckich bardzo mocno wiąże się ze swoimi przewodnikami.

Na drugim krańcu natężenia popędu znajdują się psy przejawiające silny lęk separacyjny. Taki pies dosłownie nie może zostać sam. Biedne zwierze `rozsypie się`, będzie zachowywać się destruktywnie, wokalizować jeśli właściciel przejdzie do innego pokoju i zamknie drzwi. Psy z takimi problemami nie są dobrym materiałem do żadnej pracy. Prawdziwy lęk separacyjny wymaga leczenia farmakologicznego.

W pewnych zakresach natężenie popędu stada jest osobistą preferencję. Lubisz psa, który szczególnie zwraca uwagę, czy wolisz tego, który potrafi zająć się sobą przez jakiś czas? Poniżej wartości ekstremalnej wyższy stopień natężenia popędu łupu ułatwia szkolenie posłuszeństwa. Jednak zbyt silny popęd może być utrudnieniem w różnych rodzajach pracy. Wyobraź sobie psa wysłanego na przeszukiwanie terenu. Musi chcieć zostawić swojego przewodnika, pozostając równocześnie w popędzie. Przesadnie zależny pies zajmie się "zastanawianiem" "gdzie jest moja mamusia (albo tatuś)?!" i wypadnie z popędu (tego, w którym powinien wykonywać zadanie - przyp. tłum.). Jest to również funkcja nerwów/odwagi, do czego dojdziemy nieco później.

Odpowiedni stopień popędu stada czyni psa lepszym do szkolenia, ponieważ najgorszym koszmarem takiego psa jest rozczarowanie ciebie i odsunięcie od stada. Bardziej niezależne psy, mają skłonność do uzyskiwania wyższej pozycji w stadzie. Pies uważa, że wszyscy istniejemy po to, żeby go zadowalać, a nie odwrotnie.

Jest jeszcze kilka innych popędów wspólnych dla wszystkich psów. Zajęliśmy się tylko tymi najbardziej kluczowymi dla sukcesu w pracy. I to te popędy różnią Prawdziwego ON od tych innych psów. Pamiętaj, że popędy same w sobie nie czynią prawdziwego owczarka niemieckiego. Dobre popędy są przydatne tylko wtedy, kiedy wiążą się z odpowiednimi progami pobudzenia i nerwami/odwagą.

3.3. Popęd obrony

Ten popęd wywołuje więcej zamieszania niż inne. Popęd obrony odnosi się do instynktu psa do bronienia siebie. Jest to część instynktu samozachowawczego. Dlatego całkowity brak popędu obrony u owczarka niemieckiego byłby wadą temperamentu. Małego popędu obrony spodziewamy się za to po labradorze. Ta rasa nie ma być szczególnie podejrzliwa w stosunku do ludzi. To czy ten popęd stwarza problemy zależy od jego siły i progu pobudzenia na którym popęd się włącza. O progach pobudzenia szczegółowo w następnym rozdziale.

Kiedy pies jest w popędzie obrony przejawia zachowania agresywne. Szczekanie, dyszenie, kłapanie, burczenie, warczenie są częścią całego zespołu. Sierść może być zjeżona. Zrozum, że pies czuje, że musi walczyć o swoje życie. Pies w popędzie obrony jest pod ogromnym stresem. Może czuć się niezwykle ambiwalentnie i zobaczysz jak uszy przesuwają się do przodu i do tyłu i do przodu. Dlatego dobrzy trenerzy nigdy nie wprowadzają elementów obrony do szkolenia obronnego dopóki pies nie jest wystarczająco dojrzały emocjonalnie i pewny siebie na tyle, żeby poradzić sobie ze stresem. Zachowanie obronne nie jest dla psa zabawą. Niestety wydaje się, że jest bardzo zabawne dla zbyt wielu właścicieli.

Łatwo zrozumieć dlaczego tak wielu ludzi myli zachowanie obronne z prawdziwą obroną. Pamiętaj że pies który jest w popędzie obrony czuje się zagrożony. Wszelkie sapania, wokalizacja i inne jego przejawy mają jeden wspólny cel: sprawić żeby zagrożenie odeszło. Dlatego też w zachowaniu obronnym występuje wyjście na przód - pies chce odepchnąć zagrożenie. Najlepszą analogią jaką do tej pory słyszałam było porównanie psa w popędzie obrony do samotnego wilka w konfrontacji z grizzly (wydaje mi się że autorem analogii jest Donn Yarnell). Samotny wilk wie, że nie może wygrać tej walki i czuje, że nie może uciec. Robi więc wielkie show w nadziei, że niedźwiedź odejdzie.

Rzeczywiście, gdyby pies czuł, że ucieczka jest możliwa - z pewnością by uciekł. Zrozumienie tego jest bardzo ważne dla właścicieli psów z popędem obrony. Zbyt często błędnie zakładają oni, że pies nie ugryzie jeśli nie będzie przyparty do muru. To nie prawda. Liczy się tylko to jaka jest psia percepcja sytuacji. Jeśli czuje, że nie może uciec ponieważ jest na smyczy, lub że z jakichś powodów nie powinien - tak samo może ugryźć. Czy jest coś pozytywnego w popędzie obrony? Tak!! Jest kluczowy u dobrego psa obronnego. Dlaczego? Ponieważ popęd obrony jest zawsze dostępny. Nie podlega zmęczeniu czy nudzie. Popęd obrony jest tym co dodaje realności pracy obronnej.

Raz jeszcze, wszystko jest kwestią stopnia i progu pobudzenia.

Zakładając, że pies ma silne nerwy (jest odważny) i odpowiednio wysoki próg pobudzenia, pies z silnym popędem obrony będzie dobrym psem użytkowym. Pamiętaj, kiedy następnym razem ktoś powie Ci, że jego warczący, grożący pies jest `obronny` z definicji wymaga to również obecności ważnego, identyfikowalnego zagrożenia. Jeśli pies przejawia zachowanie obronne przed nie stwarzającą zagrożenia osobą lub innym obiektem, nie jest to obrona, to pies `na duchy` (bojaźliwy - przyp. tłum).

3.4. Popęd łupu

To kolejny często nie rozumiany, kluczowy popęd. Owczarek niemiecki z niskim popędem łupu to zbrodnia przeciwko naturze. Popęd łupu odnosi się do naturalnego pragnienia psa gonienia, złapania i zabicia zdobyczy. Jest całkowicie naturalny i formuje fundamenty szerokiego spektrum pracy, włączając Schutzhund, policję, K9, SAR i wiele innych.

Tragicznie wiele psów poddawanych jest corocznie eutanazji z powodu braku w otoczeniu osoby, która rozumie naturę popędu łupu. Ludzie często upierają się że pies, który zabił kota lub królika będzie polował na większy łup i zacznie zabijać niemowlęta, co jest rzecz jasna wariactwem. Psy z dużym popędem łupu nie zaatakują i nie zabiją ludzi, chyba że jest jakiś czynnik patologiczny, albo psu brak zdolności rozróżniania. Co znaczy, że pies musi być zdolny rozróżnić susła od dziecka. Większość psów radzi sobie z tym całkiem łatwo, zwłaszcza przy odpowiedniej socjalizacji w szczenięctwie.

Pies nie będzie traktował jako łup żadnego żywego stworzenia, z którym miał kontakt we wczesnym szczenięctwie, idealnie między 3-5 tygodni. Dlatego praca hodowcy jest taka ważna. Hodowcy muszą zapoznawać szczeniaki z dziećmi. Nie dość socjalizowany pies o dużym popędzie łupu może łatwo pomylić płaczące niemowlę z rannym łupem. Jeśli masz psa, który poluje na małe zwierzęta, możesz zechcieć zapoznać się z historią Sadie w książce "Kocham mojego psa, ale...".

Wspaniałą rzeczą w popędzie łupu, poza jego użytkowością, jest zabawa, którą ma pies. Łup i zabawa są bardzo podobne. Innymi słowy, jeśli pies jest w popędzie łupu, dobrze się bawi. Pies z dużym popędem łupu będzie ganiał piłki bez końca i to uwielbiał. Czy twój pies pędzi z wielkim entuzjazmem za piłką, która mu rzucasz? Świetnie. Jeśli piłka znika z oczu, czy pies nadal jej szuka czy poddaje się i odchodzi? Te psy, które kontynuują polowanie na swoją ulubioną piłeczkę tenisową wykazują popęd myśliwski, który często może być ukierunkowany do pracy takiej jak np. SAR.

Popęd łupu jest także fundamentem dobrej pracy obronnej. Pamiętaj, w przeciwieństwie do popędu obrony, popęd łupu jest zabawą. Psy z popędem łupu nie warczą i nie burczą. Mogą szczekać, ale usłyszysz wysokie tony, szczekanie zabawowe. To co słyszysz to kaskada łupowego szczekania zabawowego. Pies próbuje sprawić, żeby łup się ruszył, żeby mógł go gonić. Popatrz na psią mowę ciała. Pies gotowy do ugryzienia rękawa w łupie jest rozbawiony, nie zestresowany. Uszy są podniesione, ogony są podniesione, psy są podekscytowane zabawą.
W schutzhundzie rękaw automatycznie staje się cenionym obiektem łupu. Pozorant nie zachowuje się w sposób zagrażający żeby wywołać obronę dopóki pies nie osiągnie pełni pewności siebie i dojrzałości. Popęd łupu jest jednak ciągle ważny ponieważ staje się mechanizmem odjęcia stresu od obrony. Jeśli pies jest zanadto zestresowany, pozorant może zmienić tryby i dać psu trochę zabawowych `łupowych chwytów` zmieniając mowę ciała i ruchy.

Popęd łupu jest wspaniały i użyteczny sam w sobie, jednak sam w sobie nie czyni psa użytkowym. Psu pracującemu tylko w popędzie łupu brakuje powagi. Takie psy skupiają się na sprzęcie, nie na pozorancie. Drugim problemem związanym z łupem jest kwestia zmęczenia i nudy. Pies może po prostu przestać pracować jeśli jest trenowany wyłącznie w łupie. Obrona natomiast jest zawsze dostępna. Żaden pies nie jest zbyt zmęczony żeby się bronić. To popęd obrony jest prawdziwą ramą pracy obronnej.

Jest wiele rodzajów pracy w których popęd łupu jest fundamentem. Jeśli pies ma dobry popęd łupu możesz wykorzystywać go w motywacji i nagradzaniu w posłuszeństwie i innych zajęciach. Pamiętaj tylko, że popęd łupu to takie `bezpieczne miejsce` dla psa. I jeśli spotkasz trenera, który chce zacząć pracę z młodym lub `zielonym` psem w popedzie obrony - zamiast go gonić - uciekaj!

3.5. Progi pobudzenia

Thunder to mój obecnie pięcioletni, wykastrowany samiec owczarka niemieckiego. Jest kundlem, pochodzi w połowie z zachodnioniemieckich linii eksterierowych, w drugiej połowie - kto-to-wie. Jest wspaniały czarno rudy z (nikt by nie zgadł) zdrowymi stawami i łokciami. Jest zdrowy, atletyczny i zwinny. Thunder wyjątkowo dobrze dogaduje się z innymi psami, lubi się wygłupiać a ludzi traktuje z wielkim entuzjazmem, o ile nie są na jego terenie. Jednakże popęd obrony Thundera jest za wysoki więc jest czymś w rodzaju kłębka nerwów, ale na szczęście dla mnie ma dość wysoki progi pobudzenia.

Od pierwszych dni treningu Schutzhundu Thunder demonstrował tylko pełną obronę, cały czas. W rzeczywistości ma doskonały popęd łupu, ale nie jest on dostępny w momencie stresu przy gryzieniu. Obserwacja gryzienia w jego wykonaniu jest jak obserwowanie terapii pierwotnego krzyku. Jest to dla niego stresujące i wykańczające (dlatego też Thunder jest już na emeryturze od Schutzhundu zajmując się wyłącznie śladem, w czym jest świetny). Robi prawdziwe przedstawienie.

Pies z takim stopnie popędu obrony mógłby być niebezpieczny dla otoczenia, gdyby nie jego wysoki próg pobudzenia. Poprzez próg pobudzenia popędu obrony rozumiemy to jak szybko pies postrzega obiekt jako zagrożenie i reaguje. W przypadku Thundera mówimy o popędzie obrony i momencie, w którym się włącza. Na placu szkoleniowym widok pozoranta i rękawa jest wystarczającym bodźcem do wywołania silnej reakcji. Jest to wynik jego wcześniejszych doświadczeń, lub treningu. Jest to również zachowanie mające korzenie w rzeczywistości, Thunder nauczył się, że obecność faceta z rękawem oznacza, że może zaczynać.

Genetycznie próg pobudzenia jego ogólnych reakcji jest rzeczywiście wysoki. Pokazał to bardzo wcześnie. Dostałam Thundera kiedy miał siedem tygodni i niezwłocznie zabrałam na pierwsza wizytę u weterynarza. Po tym jak został wymacany i wygnieciony przez technika posadziliśmy go na metalowym stole, gdzie miał poczekać na weta. Thunder zareagował rozprężeniem i zasnął. Nie raz `odpływał` w sytuacji silnych bodźców. Nie jeden raz uciął sobie drzemką ćwicząc `waruj zostań` na moich grupowych zajęciach z posłuszeństwa. Są tacy, którzy stwierdzą, że usypianie jest znakiem unikania, ale mi nie pasuje to do tego psa. Ma bardzo spokojny temperament.

Jakiś czas temu stojąc przed lokalnym sklepem zoologicznym rozmawiałam z kobietą, która kiedyś hodowała owczarki niemieckie. Thunder był na smyczy i wykonywał `waruj - zostań`. Nagle pojawił się mały dzieciak, podbiegł z tyłu do Thundera i krzycząc złapał go mocno z dwóch stron. Thunder odwrócił głowę, zobaczył co go zaatakowało, potem spojrzał na mnie i zajął się dalszym wykonywaniem wyznaczonego zadania, podczas kiedy ja rozglądałam się za rodzicami dziecka. Była hodowczyni owczarków niemieckich stwierdziła, że Thunder właśnie przeszedł bardzo ciekawy test temperamentu. Thunder miał minimalny kontakt z dziećmi, więc jego reakcja nie była funkcją dobrej socjalizacji z nimi, ale progu pobudzenia. Nawet nieprzyjemność którą zafundowało mu dziecko nie wystarczyła żeby wywołać reakcję obronną.

3.6. Callie

Callie to trzyletnia, również czarno ruda suczka owczarka niemieckiego, mojego klienta. Pochodzi z zachodnioniemieckich linii eksterierowych i została kupiona od hodowcy z duzym dorobkiem w hodowli psów bojaźliwych. Callie podobnie jak Thunder ma wysoki popęd obrony. Jeśli w promieniu 3 metrów pojawia się ktoś obcy Callie szczeka, cofa się, dyszy i podnosi wargi. Nie ma oporów w próbowaniu ugryzienia neutralnego obcego. Calli reaguje na nie zagrażające sytuacje tak, jakby na szali było jej życie. Na przykład za każdym razem kiedy jej właściciel wchodzi do domu lub z niego wychodzi, zamyka za sobą szklane drzwi. Drzwi za każdym razem wydają głośny dźwięk. I za każdym razem Calli na nie szczeka. Jeśli komuś spadnie na podłogę książka, Calli zaczyna wściekle szczekać.

Callie i Thunder mają ten sam poziom popędu obrony. Jednak do Callie nie może podejść nikt obcy, podczas kiedy Thunder chętnie zbliża się do ludzi licząc na głaskanie. Oboje Callie i Thunder mają słabe nerwy/nie są odważne. Różnica polega na zupełnie innych progach pobudzenia (i Thunder miał lepszą socjalizację). Potrzeba niewiele więcej niż drżenie liścia żeby Callie wpadła w obronna panikę. Z drugiej strony potrzeba bardzo specyficznych, wyuczonych sytuacji, żeby Thunder wpadł w popęd obrony. Thunder może się odprężyć i zrelaksować w zatłoczonym sklepie. Calli nie jest w stanie zrelaksować się na własnym terenie.
Możesz sobie wyobrazić, że pies o wysokim popędzie obrony, a niskim progu pobudzenia jest bardzo niebezpieczny! To pies, który bardzo szybko uzna za zagrożenie coś nieistniejącego i zareaguje agresją. Próg pobudzenia nie jest synonimem nerwów/odwagi, jest raczej funkcją siły nerwów. Im silniejsze pies ma nerwy, tym mniej prawdopodobne jest że pies spanikuje z byle powodu i tym większa stymulacja jest potrzebna żeby spowodować jego reakcję.

Niektóre psy reagują na absolutnie wszystko w otoczeniu. Nie jest to rzadkie u niektórych terierów. Dźwięk zmywarki zmieniającej cykle, telefon włącza im mimowolne szczękanie. Pies o niskim progu pobudzenia reaguje niemal na wszystko, często jest nadpobudliwy. Bardzo łatwo zafundować takim psom zbyt dużą stymulację. To trochę tak, jakby psu brakował pewnego rodzaju filtra, przesiewającego docierające bodźce. Widziałeś zapewnie psa chrapiącego na posadzce salonu, który ledwie podnosi głowę na odgłos zamykanych drzwiczek samochodu przed domem. To pies o wysokim progu pobudzenia.

W dużej grupie na zajęciach z posłuszeństwa mięliśmy mastiffa, o dość wysokim progu pobudzenia. Pies ćwiczący w jej pobliżu był adoptowanym szalonym ONkiem, z fatalnymi nerwami/odwagą i niskim progiem pobudzenia. Biedny owczarek warczał, dyszał, sapał i próbował ugryźć każdego człowieka czy psa, który zbliżył się do jego osobistej przestrzeni. Szczeniak mastiff odpowiadał na to rozkładając się na trawie i ucinając sobie drzemkę.
Owczarek niemiecki w tej grupie miał też pewną skłonność, jeśli mocno się pobudził gryzł swojego przewodnika nie mogąc dotrzeć do obiektu pobudzenia. Poza innymi poważnymi problemami, ten pies nie miał `czystej głowy`.

3.7. Czysta głowa

Z terminem czystej głowy spotkasz się wielokrotnie w kręgach ludzi zajmujących się pracą z psami. Czystość głowy wiąże się blisko zarówno z progami pobudzenia jak i nerwami/odwagą. Pies z czystą głową to taki, który nie wpada łatwo w panikę bo ma dobry kontakt z rzeczywistością. Może mieć tony popędów, ale ma fundament w postaci zdolności do powstrzymania popędu jeśli zachodzi taka potrzeba.

Gdyby mój Thunder na placu szkoleniowym był właśnie pobudzany, w pełnym popędzie, gotów ugryźć pozoranta a ty podszedłbyś do niego z tyłu łapiąc za ogon, Thunder by cię nie ugryzł. To jest właśnie czysta głowa. Pies jest pod maksymalną presją, ale jest wciąż zdolny do rozpoznania czy stanowisz zagrożenie czy też nie, wie, że o tego z rękawem ma się martwić.

Porównaj tą sytuację z psem, który szaleje kiedy ulicą przechodzi nieznajomy, lub za oknem pojawia się obcy pies. Kiedy podchodzi do niego przewodnik pies go gryzie. Co się stało? Pies stracił kontakt z rzeczywistością. Został pobudzony powyżej progu tolerancji. Niestety takie wypadki są bardzo częste. (Zobacz historię Rudy`ego w mojej książce "Kocham mojego psa, ale.."). Niektórzy szkoleniowcy powiedzą ci, że to całkowicie normalne dla psa o silnych popędach. Nie, tak nie jest. Pies zestresował się za bardzo i stracił kontakt z rzeczywistością. To się definiuje jako szaleństwa. Pies mówi ci głośno i wyraźnie, że jego tolerancja stresu jest nieadekwatna. Gryzienie przewodnika w miejsce pożądanego obiektu nazywa się agresją z przeniesienia. Pies dobrze zbalansowany nie traci poczucia rzeczywistości tak łatwo. Tu nie chodzi o popędy, chodzi o progi pobudzenia, które są niebezpiecznie niskie.

___________________________________________________

<< poprzednia część |||    następna część >>

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com