Kochane sierściuchy - apel

Kochane pchlarze i sierściuchy, chciałbym abyście raz na zawsze zapamiętali kilka rzeczy:

Kiedy każę wam zmykać, to znaczy, że macie sobie pójść gdzie indziej, a nie tylko zamienić się miejscami na kanapie i fotelu, bo wtedy i tak nie mam gdzie usiąść.

Naczynia z namalowanymi łapkami są wasze i zawierają wasze jedzenie. W pozostałych jest moje jedzenie. Przyjmijcie do wiadomości, że zostawienie odcisku łapy na środku mojego talerza nie czyni go waszym. Jedzenia na nim też nie.

Schody nie zostały zaprojektowane przez NASCAR i nie są torem wyścigowym. Prześcignięcie mnie w drodze na dół nie jest punktowane. Podstawianie mi haka mnie wam nie pomaga, bo spadam szybciej niż wy biegniecie.

Nie mogę kupić łóżka większego niż pokój. Przykro mi z tego powodu. Nie myślcie, że dalej będę spał na kanapie, żeby zapewnić wam wygodę.

Psy i koty przeważnie śpią zwinięte w kłębek. Wy nie musicie spać prostopadle do siebie, wyciągnięci do granic możliwości. Wiem również, że wyprostowane ogony z jednej i wywalone jęzory z drugiej strony są niczym więcej jak tylko sarkastycznym sposobem na zajęcie jak największej przestrzeni.

Powtarzam po raz ostatni: nie ma żadnego tajnego wyjścia z łazienki. Jeżeli uda mi się tam wejść przed wami i zamknąć drzwi zanim tam wparujecie, naprawdę nie musicie drapać, skomleć, miauczeć, atakować klamki, czy wpychać pazurów pod drzwi usiłując je otworzyć. Muszę wyjść tą samą drogą, którą tam wszedłem. Naprawdę.

Chciałbym również zauważyć, że przez jakiś czas sam korzystałem z łazienki - kocia, czy psia asysta nie jest mi niezbędna

Na tym szczególnie mi zależy: całujcie mnie A DOPIERO POTEM obwąchujcie sobie nawzajem tyłki!

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com