NATALKA - młoda, cudna, po wypadku

NATALKA - Fundacja Bernadyn
  • płeć: suka
  • wiek: 2 lata
  • wielkość: bernardyn - bardzo duża
  • inne: sunia po wypadku i ciężkiej operacji, doszła już do siebie, radzi sobie całkiem dobrze, jest wspaniałym młodym psiakiem, wymaga odpowiedzialnego domu.

NATALKA TO TAKIE PSIE DZIECKO... i to dziecko ledwie, przez ponad 3 dni w bólu, przerażeniu, samotności i cierpieniu, bez opieki, w ciemnym garażu pozostawione zostało już na śmierć! Dowieziona w ostatnim momencie do lecznicy na Bemowie i poddana bardzo ciężkiej operacji,wykazała się niezwykła chęcią życia i siłą charakteru!

Sunia znaleziona pod koniec października 2010 - potrącona poważnie przez samochód, przeleżała parę dni bez ruchu czekając na pomoc... Wreszcie doczekała się diagnozy - stan bardzo poważny: uraz kręgosłupa, wieloodłamkowe złamanie kości udowej. Sunia została zoperowana u dra Sterny w warszawskiej klinice na Bemowie. Po operacji nadal utrzymywała się opuchlizna, częściowy paraliż, sunia nie może się poruszać... Trzeba czekać i trzymać sunię w pozycji leżącej.

Mijają dni i tygodnie. NATALKA zaczęła nieznacznie poruszać tylnymi łapami (przednie są sprawne). Kolejne postępy: podnoszenie się na przednich łapach, podpieranie tylnymi... Mijają kolejne dni. Sunia rośnie, pięknieje. Jest wesoła i ma ochotę bawić się. Lubi być na śniegu. Wyczołguję się raźno z domu i dopada pierwszej śnieżnej zaspy. Kładzie się tam i je śnieg. Takie wypady robi sobie kilka razy dziennie. Załatwia się już na zewnątrz!

W połowie grudnia informacja: prawie na pewno będzie chodzić! Być może zostanie wada postawy - wygięty grzbiet. 30.12.2010 - wyjęcie ostatnich gwoździ, Natalka coraz częściej wstaje i utrzymuje pozycję stojącą. Chętnie ćwiczy, radzi sobie coraz lepiej, przewraca się, ale nie poddaje. Jest coraz bardziej ruchliwa, ma dobry apetyt. Głośno szczeka i pilnuje, ale jednak boi się obcych, zwłaszcza mężczyzn.

Ostatnie informacje od jej opiekunów:

2.02.2011 - Natalia chodzi i właściwie już nie przewraca się. Nawet biega. Postawa na razie wadliwa, nadal mocno wygięty do góry grzbiet, głowa i łopatki nisko, przednie łapy szeroko, noga po złamaniu na razie niepewna. Ale sunia zadowolona i nic sobie nie robi z tego, jak wygląda. Biega jak oszalała, zawijając się i potykając, a nawet wywracając... z tą główką spuszczoną... ale nie rezygnuje i nie poddaje się... radosna, szczęśliwa, rozszczekana! To nasza Natalka! Szczęśliwa i nie widząca niedostatków w wyglądzie, poruszaniu się, w potykaniu, przewracaniu... dzielna smarkula, która pokonała złamanie kręgosłupa i nogi, a teraz pokonuje własne ułomności, by czerpać życie pełnymi łapami i radować się każdym spotkaniem z psiakami... Rozrabia, zaczepia starszych od siebie i wyjada im z misek. I nam ze stołu próbuje też. Niestety w kontaktach z ludźmi to cykor... Boi się obcych jej osób, ale jak pozna...to hoho!...uwielbia wpychać łeb pod pachę!

PODSUMOWANIE: NATALKA szuka domu - jest bardzo ładna, fizycznie zdrowa, ale trochę garbata i jeszcze kuleje, z czasem powinno być coraz lepiej. Do końca życia będzie sunią specjalnej troski. Przyszły dom bez schodów i ze szczególnym uwrażliwieniem na przebyte bardzo poważne kontuzje. Raczej bez drugiego psa (mimo jej chęci do zabawy), ze względu na możliwość urazu kręgosłupa.

Natalka jest psem wrażliwym, lękliwym do obcych, zwłaszcza do mężczyzn. Gdy otworzy się to w domu nowi właściciele będą mieli psa radosnego, łaszącego się i dopraszającego uwagi. Bardzo wdzięczna sunia; liże po rękach i rozdaje buziaki. Wymaga spokojnego i przewidywalnego dla niej w reakcjach opiekuna. Po zmianie miejsca będzie w silnym stresie, musi mieć przygotowane w nowym domu bezpieczne i spokojne miejsce. Sama będzie stopniowo przełamywała nieufność. Poza terenem duży stres, boi się bardzo. Na "swoim" terenie radosna i coraz bardziej ruchliwa. Trochę pilnuje i głośno szczeka.

Szuka domu specyficznego, bo takiego, który będzie pamiętał o jej ograniczeniach i który pokocha ją za to jaka jest - z cudnym charakterkiem, choć nie pozbawionym słabostek i z nie najwspanialszą posturą bernardyna (cóż, ślady urazów pozostaną widoczne i w postawie i w chodzie). Czeka na człowieka, który pokocha jej upór i miłość życia, który pozwoli się pokochać na całe jej życie... tylko szczęśliwe życie!

KONTAKT: Fundacja Bernardyn - 601 32 22 00

wątek Natalki na stronie Fundacji - http://www.bernardyn.org.pl/p57,natalka.html?zs=1

wątki na Facebooku:
- http://www.facebook.com/event.php?eid=161893490521206
- zdjęcia na fb.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com