Parę słów o adopcjach zwierząt

Przemyśl to wszystko...

I pamiętaj - jeśli oddasz psa albo co gorsza przywiążesz do drzewa w lesie - z jakiegokolwiek powodu: dlatego, bo się ślini, bo trzeba go nauczyć czystości, bo brudzi, bo szczeka, bo nie szczeka, bo gryzie, bo się łasi, bo gubi sierść, albo bo nie pasuje kolorystycznie do zasłon... to wiele wartościowych osób potraktuje cię jak idiotę, człowieka bez wyobraźni, bez serca, człowieka pozbawionego zasad moralnych, złego, wrednego, sadystę, potencjalnego psychopatę który lubi się znęcać nad bezbronnymi*  itd.

* - liczysz na "niepotrzebne skreślić"? nie ma tak dobrze.

Zwierzę daje nam swoją wierność i miłość, niezależnie od naszego stanu zdrowia, charakteru, wieku czy i koloru włosów. I zasługuje na wzajemność - na tych samych warunkach.

_________________

FORMALNOŚCI:

Adoptując psa ze schroniska trzeba spełnić parę podstawowych warunków - jednym z nich jest wizyta przedadopcyjna, w czasie której ktoś z imieniu schroniska sprawdzi warunki jakie masz psu do zaoferowania; drugim - podpisanie dokumentów adopcyjnych. Schroniska różnią się formalnościami, jednak ogólne zasady powinny być podobne. Zbyt swobodne podejście do adopcji świadczy o nieodpowiedzialności schroniska. Lepiej wypełnić kilka papierków i podjąć niezbędne zobowiązania, żeby mieć świadomość, że pomaga się instytucji, która na to naprawdę zasługuje.

Przykłady:

W dziale ADOPCJE przedstawiam wybrane psiaki z różnych miejsc - obejrzyj i podejmij odpowiedzialną decyzję. W każdym ogłoszeniu podany jest kontakt do osoby zajmującej się daną sprawą. Dowiesz się tam wszystkiego o psiaku, niezbędnych formalnościach takich jak wizyta i umowa przedadopcyjna. Jeśli żaden z psiaków nie znalazł miejsca w Twoim sercu, szerszą propozycję znajdziesz w schroniskach i fundacjach, których adresy są w dziale LINKI/SCHRONISKA.

_________________

Niech ten tekst posłuży za podsumowanie:

Szczeniaki na sprzedaż - Dan Clark

Właściciel sklepu przytwierdził nad wejściem tabliczkę z napisem: "Szczeniaki na sprzedaż". Takie ogłoszenia zazwyczaj przyciągają dzieci, toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.

- Po ile pan sprzedaje swoje szczeniaki? - zapytał.

- Tak po 30 do 50 dolarów - odparł właściciel.

Chłopczyk sięgnął do kieszeni i wydobył z niej kilka drobnych monet.

- Mam 2 dolary i 37 centów - powiedział. - Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?

Sprzedawca uśmiechnął się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady. Truchtem pobiegła przez sklep, a za nią potoczyło się pięć malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek. Jedno ze szczeniąt wyraźnie zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nie nadążającego za resztą, kulejącego psiaka i spytał:

- Co mu się stało?

Właściciel wyjaśnił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że psiak ma niewłaściwą budowę biodra. Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kaleką.

Chłopiec zapalił się natychmiast.

- Właśnie tego szczeniaka chciałbym kupić! - oznajmił.

- Nie, nie. To niemożliwe, byś chciał kupić tego pieska - odparł sprzedawca. - Jeśli naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.

Chłopczyk wyglądał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał właścicielowi prosto w oczy i wskazując palcem, odezwał się:

- Nie chcę, żeby pan mi go dawał. Ten piesek jest wart co do grosza tyle samo co pozostałe szczeniaki i zapłacę za niego całą sumę. Właściwie, to zapłacę panu teraz tylko 2 dolary i 37 centów, lecz co miesiąc będę przynosił 50 centów, dopóki go nie spłacę.

Sprzedawca zaoponował:

- Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa. On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tobą tak, jak inne szczeniaki.

Chłopczyk schylił się i podwinął lewą nogawkę spodni, odsłaniając kaleką nogę, wspieraną dużą metalową klamrą. Spojrzał na właściciela sklepu i odparł cicho:

- Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogoś, kto to zrozumie!

_________________

kabanta

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com